Wpadka, ale nie żałuję
Marysia ma 19 lat. Dwa lata temu, kiedy była w ciąży z Kubusiem, założyła wątek dla nieletnich mam na jednym z for dla rodziców. – Z ciekawości, ale też trochę z nudów – wspomina. – Narzeczony non stop wtedy pracował, a mamy, z którą mieszkałam, też zazwyczaj nie było w domu. Dzięki rozmowom na forum wiele się dowiedziałam i dostałam nawet ciuszki dla synka.
– To była typowa wpadka i nigdy tego nie ukrywałam – twierdzi Marysia. – Ale dziś niczego nie żałuję. Pomimo że dziecko zmieniło moje życie o sto osiemdziesiąt stopni i nie była to zmiana na lepsze.
Na forum Marysia faktycznie została potraktowana ulgowo. Może dlatego, że miała "aż" 17 lat, rodzice wiedzieli o ciąży, a starszy o dwa lata chłopak pracował i zapewniał, że będzie pomagał przy dziecku. Ale kiedy w jednym z wątków głos zabrała 15-latka z radością informując, że jest w ciąży i niedawno się zaręczyła, użytkownicy forum nie byli już tak wyrozumiali: "Dziewczyno, ty powinnaś się uczyć!", "A co twoi rodzice na to?", "Ty jesteś jeszcze dzieckiem!"
Miasto huczy od plotek
Dzieckiem jest również 12-latka ze Starachowic, której sprawę bada tamtejszy Sąd Rodzinny i do Spraw Nieletnich. Dziewczynka, która chodzi jeszcze do szkoły podstawowej i jej o rok starszy kolega, uczeń jednego z gimnazjów, spodziewają się dziecka. To nie jedyna taka sprawa. Pod koniec 2010 roku Piotrków Trybunalski huczał od plotek. Sytuacja była podobna do tej ze Starachowic. 12-letnia uczennica podstawówki spodziewała się dziecka. Ojcem miał być 14-latek. W lipcu 2009 zszokowana matka 14-latki z Warszawy odebrała jej przedwczesny poród. Twierdziła, że choć pytała córkę, czy jest w ciąży, ta zaprzeczała tłumacząc, że "po prostu przytyła". W sierpniu 2013 urodziła 14-latka z woj. opolskiego. W nocy dostała skurczy, rodzina wezwała pogotowie.
Szokujące? Na pewno, choć nie dla wszystkich. "Taka sytuacja mnie nie szokuje, ale niepokoi" – w ten sposób informację o ciąży 12-latki ze Starachowic skomentował w TVN24 seksuolog Zbigniew Izdebski. Profesor Izdebski wraz z prof. Tomaszem Niemcem i dr Krzysztofem Wążem są autorami książki "(Zbyt) młodzi rodzice", która jest efektem badań prowadzonych przez CBOS na temat przedwczesnego rodzicielstwa w Polsce. Ich wyniki pokazały, że liczba ok. 20 tys. nastoletnich ciąż w ciągu roku powoduje, że w tej mało zaszczytnej kategorii jesteśmy na jednym z czołowych miejsc w Europie.
Presja "pierwszego razu"
Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że polskie nastolatki rodzą ok. 20 tys. dzieci rocznie. Tylko w 2008 roku dziewczęta w wieku 15-19 lat urodziły 21 tys. dzieci. Ciąże nastolatek stanowią obecnie ok. 6-7 proc. wszystkich w skali kraju.
Małgorzata Kot, koordynator Grupy Edukatorów Seksualnych "Ponton" uważa, że liczba nastoletnich ciąż byłaby mniejsza, gdyby w polskich szkołach wprowadzona została obowiązkowa edukacja seksualna. – Największym problemem jest bowiem brak dostępu do informacji. Rodzice rzadko otwarcie rozmawiają z dzieckiem o jego rodzącej się seksualności i metodach zapobiegania ciąży. W efekcie młodzież nie wie, jakie są metody antykoncepcji i nie ma pojęcia, jak je stosować. Wiedzę na ten temat czerpie z internetu i od rówieśników – mówi Małgorzata Kot.
A rówieśnicy to źródło nie tylko wątpliwej jakości wiedzy, ale także presji, by ten "pierwszy raz" mieć już za sobą. – Z pomocą mediów i popkultury tworzy się błędny, ale bardzo silny przekaz, że "wszyscy to robią", a przecież żaden młody człowiek nie chce odstawać od reszty – tłumaczy Małgorzata Kot. – Rzetelnie poprowadzona edukacja seksualna powinna dawać wiedzę, jak się zabezpieczyć, jeśli do współżycia dochodzi. Ale równie istotną kwestią są aspekty psychologiczne, kładące nacisk na komunikację pary. Chodzi o to, by młode dziewczyny umiały odmawiać współżycia, jeśli nie mają na nie ochoty, by wiedziały jak powiedzieć "nie" bez obawy o wytykanie palcami przez rówieśników.
Dziewczyna zostaje "z tym" sama
Na forumpediatryczne.pl jedna z dziewczyn przerażona pisze: "mam 16 lat, dokładnie nie wiem, ale jestem jakoś w 3-4 tygodniu ciąży. Mój chłopak ma 19 lat, nie wie, że będzie tatusiem, boję się mu powiedzieć". Na innym forum 16-latka, która "za pięć miesięcy zostanie mamą" prosi o porady w kwestii odżywiania, przebiegu ciąży, jak i samego porodu. I tłumaczy: "to był nasz drugi raz, chłopak wyprał prezerwatywę ze spodniami".
Pracownicy Pontonu w każde wakacje dowiadują się o ok. 7-20 nastoletnich ciążach. – Dzwonią do nas roztrzęsione, zaskoczone i zapłakane dziewczyny, dla których ciąża jest szokiem – mówi Małgorzata Kot. – Nie wiedzą, co zrobić, do kogo zwrócić się po pomoc. Najczęściej przemawia przez nie strach. Boją się reakcji rodziców, stygmatyzacji przez otoczenie i wytykania palcami.
Dzwonią głównie dziewczyny. – Bardzo rzadko zdarza się, by była to para albo, by nastolatka chociaż wspominała o partnerze, który przecież za powstałą sytuację jest również odpowiedzialny. To potwierdza, że z problemem nastoletniej ciąży młoda dziewczyna zostaje najczęściej sama – przyznaje koordynatorka Pontonu.
Nastoletnie ciąże w tzw. "normalnych" rodzinach
Osobną kwestią jest dostęp do środków antykoncepcyjnych. – Obecnie sytuacja wygląda tak, że choć piętnastoletnia dziewczyna w świetle prawa może już współżyć, w praktyce często nie ma dostępu do środków antykoncepcyjnych przed ukończeniem osiemnastu lat – mówi Małgorzata Kot.
Ale nawet jeśli te środki antykoncepcyjne są, dzieci nie wiedzą, jak ich używać. Bo niby skąd mają mieć taką wiedzę? Gimnazjalistka Weronika: – Z moim chłopakiem zawsze tylko się całowaliśmy. Ale kiedyś rodziców nie było w domu i coś we mnie wstąpiło. Jestem spokojna i raczej opanowana, nie wiem, co się ze mną stało, ale to ja go namawiałam, byśmy posunęli się dalej. To był nasz pierwszy raz, mamy po piętnaście lat. Użyliśmy prezerwatywy na wyczucie, ale czy była dobrze założona nie wiemy, bo niby skąd? Strasznie się bałam, że jestem w ciąży. Nie wiem, jak powiedziałabym rodzicom, ale bez nich z tym problemem bym sobie nie poradziła.
– Żadnej ciąży, również tej nastoletniej, nie nazywamy problemem – mówi Katarzyna Owczarek z Fundacji MaMa, koordynatorka akcji społecznej "Nastoletnie matki". – Nie ulega natomiast wątpliwością, że młodziutkie dziewczyny, które zachodzą w ciążę, znajdują się w bardzo trudnej sytuacji, niezwykle skomplikowanej zarówno pod względem prawnym, jak w społecznym. Chcemy im pomóc i mamy nadzieję, że nasza akcja przyczyni się do tego, że nastoletnie ciąże przestaną być traktowane jak temat wstydliwy, o którym głośno się nie mówi. Zwłaszcza, że w wielu przypadkach dotyczą nie środowisk patologicznych, ale tak zwanych "normalnych" rodzin.
Akcja społeczna "Nastoletnie matki" rusza wraz ze startem serialu dokumentalnego emitowanego przez stację MTV "Teen Mom Poland". Będzie on pokazywał losy czterech dziewczyn, które jako nastolatki zaszły w ciąże i teraz zmagają się z trudami wczesnego macierzyństwa. – Przez trzy godziny po emisji każdego odcinka będziemy czuwać przy telefonach – tłumaczy Katarzyna Owczarek z Fundacji MaMa. – Na infolinię będą mogły zadzwonić nastolatki, ich bliscy oraz wszyscy, którzy potrzebują pomocy. Z kolei do szkół i ośrodków opieki społecznej roześlemy broszurę informującą, jakie prawa mają nieletnie matki i gdzie mogą szukać pomocy.
Autor:
Agnieszka Kwiatkowska
Źródło: Onet
http://kobieta.onet.pl/dziecko/nastolatki/nastoletnie-matki-kiedy-dzieci-rodza-dzieci/9ryb0

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz